Upadłość konsumencka jednego z małżonków może uderzyć także w majątek osoby, która sama nie zaciągała długów. Szczególnie duże znaczenie ma to, czy małżonkowie pozostają we wspólności majątkowej, wcześniej ją ograniczyli lub rozszerzyli, czy też ustanowili rozdzielność majątkową. Sama intercyza nie zawsze wystarczy do ochrony majątku przed syndykiem. Liczy się przede wszystkim jej rodzaj, moment zawarcia oraz to, do kogo rzeczywiście należą poszczególne składniki majątku. Warto więc wiedzieć, jakie skutki może wywołać upadłość konsumencka małżonka jeszcze zanim pojawi się realne ryzyko niewypłacalności.
Jakie umowy majątkowe mogą zawrzeć małżonkowie?
Punktem wyjścia jest art. 47 § 1 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Przepis przewiduje możliwość zawarcia umowy majątkowej w formie aktu notarialnego i pozwala między innymi „wspólność ustawową rozszerzyć lub ograniczyć albo ustanowić rozdzielność majątkową”.
W praktyce małżonkowie mogą więc wybrać jeden z czterech podstawowych modeli: rozszerzyć wspólność, ograniczyć ją, ustanowić zwykłą rozdzielność majątkową albo rozdzielność majątkową z wyrównaniem dorobków.
Różnica między nimi staje się szczególnie ważna wtedy, gdy wobec jednego z małżonków zostanie ogłoszona upadłość. O ile w codziennym funkcjonowaniu małżeństwa określona umowa może wydawać się tylko sposobem uporządkowania finansów, o tyle w postępowaniu upadłościowym może przesądzić o tym, czy konkretny dom, samochód, oszczędności albo prawa majątkowe zostaną objęte masą upadłości.
Rozszerzenie wspólności majątkowej może zwiększyć majątek objęty upadłością
Przy rozszerzonej wspólności nadal istnieje majątek wspólny oraz majątki osobiste każdego z małżonków. Różnica polega na tym, że małżonkowie zdecydowali się włączyć do wspólności również niektóre składniki, które bez takiej umowy pozostałyby majątkiem osobistym.
Nie można jednak rozszerzyć wspólności bez żadnych ograniczeń. Art. 49 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wskazuje kategorie składników, które nie mogą zostać objęte taką umową. Oznacza to, że nawet bardzo szeroka intercyza nie prowadzi do powstania jednego całkowicie wspólnego majątku bez jakichkolwiek majątków osobistych.
Z punktu widzenia upadłości szczególnie istotne jest to, że rozszerzając wspólność, małżonkowie mogą zwiększyć zakres majątku wspólnego, który później będzie brany pod uwagę przy ustalaniu masy upadłości. To rozwiązanie może zatem działać odwrotnie niż klasycznie rozumiana „ochrona intercyzą”.
Przykład – rozszerzenie wspólności przed problemami finansowymi
Joanna jeszcze przed ślubem była właścicielką lokalu wartego około 540 tys. zł. Kilka lat po ślubie małżonkowie rozszerzyli wspólność majątkową również na tę nieruchomość. Później jej mąż Adam stał się niewypłacalny i ogłoszono jego upadłość.
Jeżeli w chwili upadłości lokal należy już do majątku wspólnego, nie można automatycznie traktować go tak, jak gdyby nadal stanowił wyłącznie osobisty majątek Joanny. Rozszerzenie wspólności może więc spowodować, że składnik, który pierwotnie pozostawał poza majątkiem wspólnym, znajdzie się w sferze oddziaływania postępowania upadłościowego.
Pamiętaj, że intercyza nie jest synonimem rozdzielności majątkowej. Umowa majątkowa może również zwiększaćwspólny majątek.
Ograniczenie wspólności majątkowej – ważna jest data umowy
Małżonkowie mogą też postanowić, że określone składniki, które normalnie weszłyby do majątku wspólnego, będą należały do majątków osobistych. W zwykłych stosunkach majątkowych takie rozwiązanie może skutecznie ograniczać wspólność.
W postępowaniu upadłościowym pojawia się jednak dodatkowe ograniczenie. Zgodnie z art. 126 ust. 2 Prawa upadłościowego zasady dotyczące dwuletniego terminu stosuje się odpowiednio również wtedy, gdy małżonkowie umownie ograniczyli wspólność majątkową.
Oznacza to, że ograniczenie wspólności dokonane krótko przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości może nie wywołać wobec masy upadłości skutku, którego oczekiwali małżonkowie.
Kluczowa jest przy tym data złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, a nie dzień, w którym sąd później wyda postanowienie o jej ogłoszeniu.
Co dzieje się z majątkiem wspólnym po ogłoszeniu upadłości jednego z małżonków?
To najważniejsza zasada całego zagadnienia.
Art. 124 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe stanowi wprost, że „majątek wspólny małżonków wchodzi do masy upadłości, a jego podział jest niedopuszczalny”.
Z dniem ogłoszenia upadłości jednego z małżonków powstaje między nimi rozdzielność majątkowa z mocy prawa. Jeżeli wcześniej istniała wspólność majątkowa, majątek wspólny zostaje jednak objęty masą upadłości.
W praktyce oznacza to bardzo daleko idący skutek. Małżonek, który sam nie jest upadłym i nie zaciągał określonych zobowiązań, nie może po prostu zażądać: „połowa mieszkania jest moja, więc proszę wyłączyć połowę mieszkania z masy”.
Prawo upadłościowe przyjmuje inny mechanizm.
Przykład – mieszkanie kupione głównie z zarobków małżonka niedłużnika
Ewa i Tomasz pozostają we wspólności ustawowej. W czasie małżeństwa kupili mieszkanie warte około 760 tys. zł, mają samochód o wartości 70 tys. zł i około 110 tys. zł oszczędności. Większość pieniędzy na mieszkanie pochodziła z wynagrodzenia Ewy.
Tomasz ma natomiast około 520 tys. zł niespłaconych zobowiązań i zostaje wobec niego ogłoszona upadłość konsumencka.
Samo to, że Ewa zarabiała więcej i faktycznie sfinansowała większą część zakupu mieszkania, nie powoduje automatycznego wyłączenia odpowiedniej części nieruchomości z masy. Majątek wspólny wchodzi do masy jako całość. Ewa uzyskuje natomiast określone uprawnienia jako małżonek upadłego.
To właśnie ta konstrukcja jest jednym z głównych powodów, dla których ochrona małżonka niebędącego dłużnikiem może być w praktyce znacznie słabsza, niż wynikałoby z zasad zwykłej egzekucji cywilnej.
Brak zgody na dług nie zawsze ochroni majątek wspólny przed skutkami upadłości
W zwykłej egzekucji istotne znaczenie ma art. 41 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Jeżeli jeden małżonek zaciągnął zobowiązanie za zgodą drugiego, zakres możliwości zaspokojenia wierzyciela z majątku wspólnego jest szerszy.
Art. 41 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego posługuje się sformułowaniem: „Jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie za zgodą drugiego małżonka”.
Nie należy jednak automatycznie przenosić zasad zwykłej egzekucji do postępowania upadłościowego.
Po ogłoszeniu upadłości wspólny majątek zostaje objęty szczególnym reżimem Prawa upadłościowego. W konsekwencji brak zgody współmałżonka na określone zobowiązanie nie oznacza jeszcze, że majątek wspólny pozostanie poza masą.
To szczególnie ważne w rodzinach, w których jeden małżonek zaciągał kredyty lub pożyczki samodzielnie, podczas gdy drugi wyraźnie się temu sprzeciwiał. W zwykłej egzekucji sprzeciw lub brak zgody może mieć istotne znaczenie dla zakresu odpowiedzialności. Upadłość jednego z małżonków zmienia jednak sytuację, ponieważ zastosowanie znajduje art. 124 Prawa upadłościowego.
Jak małżonek niedłużnik odzyskuje wartość swojego udziału?
Małżonek upadłego nie jest całkowicie pozbawiony ochrony. Zamiast prawa do natychmiastowego podziału konkretnych rzeczy otrzymuje możliwość zgłoszenia wierzytelności.
Art. 124 ust. 3 Prawa upadłościowego przewiduje, że małżonek może dochodzić należności z tytułu swojego udziału w majątku wspólnym, zgłaszając wierzytelność syndykowi za pośrednictwem systemu teleinformatycznego obsługującego postępowanie sądowe.
Co do zasady punktem wyjścia będzie równość udziałów.
Art. 43 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego brzmi:
„Oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym.”
Nie oznacza to jednak, że małżonek zawsze faktycznie otrzyma połowę wartości całego majątku wspólnego. Zgłoszenie wierzytelności nie jest tym samym co wyłączenie połowy aktywów przed zaspokojeniem pozostałych wierzycieli.
Roszczenie małżonka jest co do zasady należnością pieniężną i w typowej sytuacji jest zaliczane do drugiej kategorii zaspokojenia. Aktualny art. 342 ust. 1 pkt 2 Prawa upadłościowego obejmuje w tej kategorii „inne należności, jeżeli nie podlegają zaspokojeniu w innych kategoriach”.
W efekcie, jeżeli w masie znajduje się niewiele pieniędzy, małżonek może odzyskać tylko część wartości odpowiadającej jego udziałowi, a niekiedy nie odzyskać jej wcale. To jeden z zasadniczych problemów wskazywanych również w materiale źródłowym.
Czy można wykazać, że małżonkowi należy się więcej niż połowa?
Tak, ale nie jest to automatyczne.
Art. 43 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego pozwala z ważnych powodów żądać ustalenia udziałów z uwzględnieniem stopnia, w jakim każdy małżonek przyczynił się do powstania majątku.
Nie można przy tym sprowadzać „przyczynienia się” wyłącznie do wysokości wynagrodzenia. Art. 43 § 3 nakazuje uwzględniać także osobistą pracę przy wychowywaniu dzieci i prowadzeniu wspólnego gospodarstwa domowego.
Jeżeli małżonek niedłużnik chce wykazać większy udział, musi liczyć się z ciężarem dowodowym. Samo twierdzenie, że przez lata zarabiał więcej, może okazać się niewystarczające.
W praktyce szczególnego znaczenia nabierają wyciągi bankowe, dokumenty dotyczące zakupu nieruchomości, historia spłat kredytu, dokumentacja darowizn i spadków, dowody nakładów z majątku osobistego oraz informacje pozwalające odtworzyć rzeczywisty sposób budowania rodzinnego majątku.
Kiedy można żądać wyłączenia rzeczy z masy upadłości?
Trzeba odróżnić dwie sytuacje.
Pierwsza dotyczy składnika należącego do majątku wspólnego. Co do zasady małżonek nie może żądać jego wyłączenia tylko dlatego, że przy hipotetycznym podziale majątku rzecz mogłaby przypaść właśnie jemu.
Druga sytuacja występuje wtedy, gdy konkretny składnik w ogóle nie należy do upadłego ani do majątku wspólnego, lecz stanowi majątek osobisty drugiego małżonka. Wówczas możliwe jest podjęcie działań prowadzących do wyłączenia go z masy na zasadach Prawa upadłościowego.
Ma to praktyczne znaczenie również dlatego, że przy ustalaniu składu masy mogą pojawiać się spory o własność przedmiotów znajdujących się w domu małżonków.
Jeżeli przykładowo samochód został kupiony przed ślubem przez małżonka niebędącego upadłym i pozostał jego majątkiem osobistym, należy zadbać o dokumenty pozwalające wykazać ten fakt. Podobnie może być z mieszkaniem odziedziczonym po rodzicach, indywidualnie otrzymaną darowizną czy innymi składnikami należącymi wyłącznie do jednego małżonka.
Zwróć uwagę, że Prawo upadłościowe przewiduje również szczególne wyłączenie związane z działalnością gospodarczą lub zawodową małżonka upadłego. Art. 124 ust. 5 chroni przed wejściem do masy określone przedmioty służące wyłącznie małżonkowi upadłego do prowadzenia działalności gospodarczej lub zawodowej, przy czym ustawa wprowadza wyjątek dotyczący przedmiotów nabytych do majątku wspólnego w okresie dwóch lat przed złożeniem wniosku o upadłość.
Rozdzielność majątkowa daje znacznie silniejszą ochronę
Z punktu widzenia ryzyka upadłości jednego z małżonków zwykła rozdzielność majątkowa jest rozwiązaniem zapewniającym zdecydowanie większą autonomię majątkową.
W aktualnym art. 51 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ustawodawca przyjmuje, że po umownym ustanowieniu rozdzielności każdy małżonek zachowuje majątek nabyty przed zawarciem umowy oraz majątek nabyty później.
Jeżeli więc rozdzielność jest skuteczna wobec masy upadłości, do masy jednego z małżonków nie powinien trafiać majątek należący wyłącznie do drugiego z nich.
Przykład – rozdzielność ustanowiona odpowiednio wcześnie
Katarzyna i Michał ustanowili rozdzielność majątkową w maju 2022 r. Katarzyna następnie kupiła ze swoich środków lokal za 510 tys. zł i zgromadziła około 95 tys. zł oszczędności. Michał popadł w poważne problemy finansowe, a wniosek o jego upadłość został złożony w listopadzie 2025 r.
Pomiędzy zawarciem umowy a złożeniem wniosku minęło ponad dwa lata. Jeżeli nieruchomość i oszczędności rzeczywiście należą wyłącznie do Katarzyny, skuteczna rozdzielność zasadniczo pozwala pozostawić te składniki poza masą upadłości Michała.
W praktyce nadal warto mieć dokumenty potwierdzające źródło środków oraz własność. Rozdzielność nie zwalnia z konieczności wykazania, że konkretny składnik rzeczywiście należy do małżonka niedłużnika.
Intercyza zawarta tuż przed upadłością może nie zadziałać
To jedna z najważniejszych pułapek.
Art. 126 ust. 1 Prawa upadłościowego uzależnia skuteczność umownej rozdzielności wobec masy od tego, aby umowa została zawarta co najmniej dwa lata przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.
Nie wystarczy zatem pójść do notariusza wtedy, gdy długi są już znaczne i wiadomo, że za kilka miesięcy może zostać złożony wniosek o upadłość.
Przykład – rozdzielność ustanowiona dziesięć miesięcy przed wnioskiem
Monika i Paweł przez kilkanaście lat mieli wspólność majątkową. Gdy zadłużenie Pawła przekroczyło 400 tys. zł, małżonkowie podpisali umowę ustanawiającą rozdzielność i podzielili dotychczasowy majątek. Monika otrzymała samochód oraz znaczną część oszczędności.
Dziesięć miesięcy później Paweł złożył wniosek o ogłoszenie upadłości.
Taka umowa nie spełnia dwuletniego warunku wynikającego z art. 126 ust. 1. Wobec masy upadłości nie można więc zakładać, że wywoła skutki takie jak rozdzielność ustanowiona odpowiednio wcześnie. Syndyk będzie oceniał sytuację majątkową według reguł Prawa upadłościowego.
To pokazuje, dlaczego intercyza zawierana dopiero w reakcji na narastającą niewypłacalność nie jest prostym sposobem na „uratowanie” rodzinnego majątku.
Rozdzielność z wyrównaniem dorobków a upadłość
Rozdzielność majątkowa z wyrównaniem dorobków w czasie jej trwania działa pod wieloma względami podobnie do zwykłej rozdzielności. Każdy małżonek posiada własny majątek i sam nim zarządza.
Różnica ujawnia się przede wszystkim przy ustaniu tego ustroju. Wtedy małżonek, którego dorobek jest mniejszy, może żądać jego wyrównania zgodnie z zasadami Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
Z perspektywy ryzyka wejścia majątku małżonka niedłużnika do masy upadłości kluczowe znaczenie ma więc przede wszystkim to, że podczas obowiązywania tego ustroju nie funkcjonuje klasyczny majątek wspólny taki jak przy ustawowej wspólności.
Czy po zakończeniu upadłości automatycznie pozostaje rozdzielność?
Nie zawsze.
Rozdzielność powstała wskutek samego ogłoszenia upadłości ma szczególny charakter. Materiał źródłowy zwraca uwagę, że po zakończeniu, umorzeniu albo uchyleniu postępowania upadłościowego zastosowanie ma art. 53 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który może prowadzić do ponownego powstania ustawowego ustroju majątkowego.
Dlatego małżonkowie, którzy po zakończeniu postępowania chcą nadal pozostawać w rozdzielności, nie powinni zakładać, że rozdzielność wywołana wcześniej przez upadłość będzie trwała bezterminowo.
Co powinien zrobić małżonek osoby zagrożonej upadłością?
Największym błędem jest rozpoczęcie analiz dopiero wtedy, gdy syndyk obejmuje majątek.
W praktyce warto przede wszystkim sprawdzić ustrój majątkowy oraz dokładną datę każdej umowy majątkowej; ustalić, które składniki są wspólne, a które osobiste; zgromadzić akty notarialne, umowy, faktury, potwierdzenia przelewów, dokumentację darowizn i spadków; zachować dowody dotyczące źródła finansowania większych zakupów; nie zakładać, że brak zgody na dług automatycznie ochroni majątek wspólny przed skutkami upadłości; po ogłoszeniu upadłości dopilnować zgłoszenia wierzytelności wynikającej z udziału w majątku wspólnym; a w razie objęcia masą przedmiotu należącego wyłącznie do małżonka przygotować dowody umożliwiające dochodzenie jego wyłączenia.
Im bardziej skomplikowana jest historia przepływów majątkowych między małżonkami, tym większe znaczenie ma dokumentacja. Po wielu latach związku często trudno już wykazać, z jakich dokładnie pieniędzy kupiono nieruchomość, kto finansował remont albo czy określona kwota pochodziła ze wspólnych dochodów, darowizny czy wcześniejszego majątku osobistego.
Dlaczego obecna ochrona małżonka niedłużnika może okazać się niewystarczająca?
Największy problem pojawia się przy wspólności majątkowej. Formalnie małżonek upadłego posiada możliwość zgłoszenia wierzytelności odpowiadającej jego udziałowi w majątku wspólnym. Nie oznacza to jednak, że połowa majątku zostaje najpierw odłożona dla niego, a dopiero druga połowa przeznaczona dla wierzycieli.
Cały majątek wspólny wchodzi do masy, a małżonek staje się jednym z wierzycieli dochodzących należności w ramach postępowania.
Może to być szczególnie dotkliwe wtedy, gdy zadłużenie powstało wyłącznie wskutek działań jednego małżonka, drugi nie zgadzał się na zaciąganie zobowiązań, a jednocześnie to jego praca była głównym źródłem powstania rodzinnego majątku. Materiał źródłowy wskazuje właśnie ten rozdźwięk między ochroną rodziny przewidzianą w prawie rodzinnym a znacznie dalej idącymi skutkami prawa upadłościowego.
Autor źródłowego opracowania postuluje dlatego między innymi rozważenie silniejszej ochrony wierzytelności małżonka niedłużnika, złagodzenie niektórych rygorów czasowych oraz stworzenie możliwości pozostawienia poza masą części majątku koniecznej do zabezpieczenia podstawowych potrzeb rodziny. Są to jednak postulaty zmian prawa, a nie obecnie obowiązujące uprawnienia.
W aktualnym stanie prawnym nie można więc powołać się wyłącznie na potrzebę ochrony rodziny i na tej podstawie żądać pozostawienia poza masą dowolnej części wspólnego majątku.
Podsumowanie
Upadłość konsumencka jednego małżonka może mieć bardzo poważne skutki dla drugiego, nawet jeśli sam nie jest dłużnikiem. Przy wspólności majątkowej zasadnicza reguła jest surowa: majątek wspólny wchodzi do masy upadłości i nie można go po ogłoszeniu upadłości podzielić.
Małżonek niedłużnik może zgłosić wierzytelność z tytułu swojego udziału, ale nie daje mu to gwarancji odzyskania połowy wartości majątku.
Znacznie lepiej chroni rzeczywista i skuteczna rozdzielność majątkowa. Trzeba jednak pamiętać o dwuletnim terminie wynikającym z art. 126 Prawa upadłościowego. Intercyza ustanowiona dopiero krótko przed złożeniem wniosku o upadłość może okazać się bezskuteczna wobec masy.
Jeżeli istnieje ryzyko niewypłacalności jednego z małżonków, szczególnie ważne jest ustalenie, co należy do majątku wspólnego, co stanowi majątek osobisty oraz jakie dokumenty pozwalają to udowodnić. W postępowaniu upadłościowym same ustne ustalenia małżonków czy przekonanie, że „ta rzecz zawsze była moja”, mogą nie wystarczyć.
Podstawa prawna
art. 41 § 1–3, art. 43 § 1–3, art. 47 § 1–2, art. 48, art. 49 § 1, art. 51, art. 51¹, art. 51², art. 53 § 1–2 – ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy;
art. 62, art. 63–67, art. 69 ust. 3, art. 70 i nast., art. 124 ust. 1, 3 i 5, art. 125 ust. 1–3, art. 126 ust. 1–2, art. 342 ust. 1 pkt 1–2, art. 344 – ustawa z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe;
art. 18, art. 71 – Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. – w kontekście postulatów dotyczących zwiększenia ochrony rodziny.
Tematy porad zawartych w poradniku
intercyza a upadłość konsumencka; majątek wspólny a upadłość małżonka; rozdzielność majątkowa przed upadłością; ochrona małżonka przed syndykiem; długi małżonka a majątek wspólny