Przyjęcie układu przez wymaganą większość wierzycieli nie oznacza jeszcze, że układ zostanie zatwierdzony przez sąd. Po zmianach w Prawie restrukturyzacyjnym szczególnego znaczenia nabrała ochrona wierzyciela, który głosował przeciwko układowi i uważa, że restrukturyzacja stawia go w gorszej sytuacji niż upadłość albo inny prawnie dopuszczalny scenariusz. Służy temu kryterium ochrony najlepszych interesów wierzycieli. Dla dłużnika oznacza ono konieczność przygotowania propozycji układowych opartych na realistycznych wyliczeniach, a dla wierzyciela – możliwość skutecznego zakwestionowania układu, jeżeli ekonomicznie wypada on gorzej niż alternatywa.
Na czym polega kryterium ochrony najlepszych interesów wierzycieli?
Nowe rozwiązanie można najprościej opisać zasadą: wierzyciel, który nie zgadza się na układ, nie powinien zostać przymusowo postawiony w sytuacji ekonomicznie gorszej niż ta, w której znalazłby się bez układu.
Ma to szczególne znaczenie po zmianie zasad głosowania nad układem. W określonych przypadkach układ może zostać przyjęty mimo sprzeciwu części grup wierzycieli. Przykładowo, art. 119 ust. 3 Prawa restrukturyzacyjnego pozwala na przyjęcie układu również wtedy, gdy nie uzyskał on wymaganej większości we wszystkich grupach, jeżeli spełnione są określone w ustawie warunki. Jednym z wariantów jest poparcie układu przez co najmniej jedną grupę należącą do kategorii wierzycieli, którzy w upadłości otrzymaliby jakiekolwiek zaspokojenie, przy jednoczesnym zachowaniu wymaganego poziomu poparcia liczonego według sumy wierzytelności.
Mechanizmy głosowania chronią jednak przede wszystkim właściwą relację między grupami wierzycieli. Kryterium ochrony najlepszych interesów wierzycieli działa inaczej. Chroni konkretnego wierzyciela.
Kluczowy jest art. 165 ust. 2 ustawy z dnia 15 maja 2015 r. – Prawo restrukturyzacyjne:
„Sąd odmawia zatwierdzenia układu, jeżeli którykolwiek wierzyciel, który głosował przeciw układowi, zgłosił zastrzeżenia zawierające zarzut, że znalazłby się w wyniku realizacji układu w gorszej sytuacji niż w przypadku przeprowadzenia postępowania upadłościowego albo postępowania egzekucyjnego w przypadku dłużnika, o którym mowa w art. 161a ust. 5, lub niż w przypadku zakończenia postępowania restrukturyzacyjnego bez przyjęcia układu (kryterium ochrony najlepszych interesów wierzycieli), i zarzut ten jest uzasadniony.”
Oznacza to ważną zmianę praktyczną. Nie trzeba już wykazywać, że układ jest dla wierzyciela „rażąco” krzywdzący. Jeżeli spełnione są przesłanki ustawowe i wierzyciel wykaże, że w wyniku realizacji układu rzeczywiście znajdzie się w gorszej sytuacji, sąd powinien odmówić zatwierdzenia układu.
Kiedy wierzyciel może zablokować zatwierdzenie układu?
Samo niezadowolenie z wysokości proponowanej spłaty nie wystarcza. Ochrona przewidziana w art. 165 ust. 2 Prawa restrukturyzacyjnego wymaga aktywności wierzyciela.
W praktyce trzeba zwrócić uwagę na trzy elementy.
Po pierwsze – wierzyciel musi zagłosować przeciwko układowi. Jeżeli zaakceptował propozycje układowe, nie może później opierać sprzeciwu na twierdzeniu, że przymusowo narzucono mu rozwiązanie mniej korzystne.
Po drugie – musi prawidłowo zgłosić zastrzeżenia przeciwko układowi. Zgodnie z art. 164 ust. 3 Prawa restrukturyzacyjnego uczestnicy mogą składać je pisemnie, ale sąd nie bierze pod uwagę zastrzeżeń wniesionych po upływie tygodnia od dnia przyjęcia układu ani pism niespełniających wymogów formalnych.
Po trzecie – zarzut musi być konkretnie uzasadniony. Nie wystarczy napisać, że „upadłość byłaby korzystniejsza”. Wierzyciel powinien pokazać, z czego taki wniosek wynika, np. przez porównanie:
- przewidywanej kwoty spłaty,
- terminów otrzymania pieniędzy,
- wartości zabezpieczenia,
- prawdopodobnego czasu trwania upadłości,
- ryzyka niewykonania układu,
- realnej wartości świadczeń niepieniężnych albo instrumentów finansowych proponowanych zamiast gotówki.
Zwróć uwagę, że kryterium może chronić pojedynczego wierzyciela również wtedy, gdy jego grupa jako całość opowiedziała się za układem. Decydujące jest to, czy ten konkretny wierzyciel zagłosował przeciwko układowi i skutecznie podniósł zarzut.
„Gorsza sytuacja” wierzyciela to nie tylko niższy procent spłaty
Jedną z najważniejszych praktycznych kwestii jest ustalenie, co właściwie oznacza „gorsza sytuacja”.
Błędem byłoby sprowadzanie całej analizy wyłącznie do porównania procentów.
Jeżeli w układzie wierzyciel otrzyma 60% należności, a według prognozy upadłościowej 55%, nie musi to automatycznie oznaczać, że układ jest korzystniejszy.
Trzeba uwzględnić ekonomiczną wartość świadczenia.
Czas otrzymania pieniędzy ma znaczenie
Inną wartość ma 300 tys. zł otrzymane za rok, a inną ta sama nominalna kwota wypłacana w niewielkich ratach przez sześć lat.
Im dłuższy okres oczekiwania, tym większe znaczenie mają m.in.:
utrata wartości pieniądza w czasie, możliwość wykorzystania środków w działalności wierzyciela, koszt własnego finansowania oraz ryzyko, że dłużnik w przyszłości przestanie wykonywać układ.
Przykład: wyższa spłata w układzie nie zawsze jest lepsza
Spółka Baltic Components sp. z o.o. jest winna dostawcy 260 tys. zł. Układ przewiduje spłatę 50% wierzytelności, czyli 130 tys. zł, w ratach przez pięć lat.
Z analizy majątku wynika natomiast, że w przypadku upadłości dostawca mógłby uzyskać około 46% należności, czyli 119,6 tys. zł, przy przewidywanej wypłacie w ciągu około 15–20 miesięcy.
Nominalnie układ daje wierzycielowi o ponad 10 tys. zł więcej.
Nie oznacza to jednak automatycznie, że jest dla niego korzystniejszy. Jeżeli pierwsze istotne płatności mają nastąpić dopiero po dwóch latach, dłużnik ma niewielką marżę operacyjną, a wykonanie układu jest silnie uzależnione od pozyskania nowych kontraktów, wierzyciel może próbować wykazać, że ekonomiczna wartość długiego i ryzykownego harmonogramu jest niższa od szybciej dostępnej kwoty w upadłości.
Sąd powinien wtedy badać rzeczywistą sytuację, a nie poprzestawać na zestawieniu „50% kontra 46%”.
Znaczenie sytuacji konkretnego wierzyciela
Kryterium ma charakter indywidualny. To oznacza, że identyczne warunki układowe mogą mieć różną wartość dla różnych wierzycieli.
Wyobraź sobie przedsiębiorcę, który sam musi w ciągu kilku miesięcy spłacić kredyt inwestycyjny. Jeżeli brak szybkiego odzyskania przynajmniej części należności od dłużnika może doprowadzić go do utraty płynności, wieloletni układ ratalny będzie miał dla niego inne znaczenie niż dla dużej instytucji finansowej dysponującej znacznymi rezerwami.
Nie oznacza to, że każda trudna sytuacja finansowa wierzyciela automatycznie uzasadnia odmowę zatwierdzenia układu. Wierzyciel powinien przedstawić konkretne dane i dokumenty, które pozwolą powiązać warunki układu z pogorszeniem jego sytuacji.
Szczególne ryzyko przy konwersji długu na udziały lub akcje
Jeszcze trudniejsza jest ocena układu, który nie przewiduje zwykłej spłaty gotówkowej, ale np. konwersję części długu na udziały albo akcje.
Na papierze wartość przyznawanych instrumentów może wyglądać atrakcyjnie. Problem pojawia się wtedy, gdy nie ma dla nich płynnego rynku albo perspektywa osiągnięcia korzyści zależy od wieloletniego wzrostu wartości przedsiębiorstwa.
Przykład: udziały zamiast pieniędzy
Firma TechForma sp. z o.o. ma wobec kontrahenta dług w wysokości 420 tys. zł. Propozycje układowe przewidują umorzenie 20% wierzytelności, a pozostała część ma zostać zamieniona na udziały w spółce.
Dłużnik twierdzi, że wartość udziałów odpowiada 336 tys. zł. Wierzyciel wskazuje jednak, że udziały nie są łatwo zbywalne, spółka od trzech lat nie wypłaca dywidendy, a prognozy jej wartości zostały oparte na bardzo optymistycznym wzroście sprzedaży.
Jeżeli w upadłości wierzyciel mógłby realistycznie otrzymać np. 245 tys. zł w gotówce, nie wystarczy wykazać, że księgowa lub modelowa wartość udziałów przekracza tę kwotę. Trzeba ustalić, ile te udziały rzeczywiście są warte dla wierzyciela i jak realna jest możliwość uzyskania z nich korzyści.
Podobny problem może wystąpić przy obligacjach, świadczeniach rzeczowych lub innych niepieniężnych formach wykonania układu.
Test zaspokojenia wierzycieli – podstawowy dokument do oceny układu
Z kryterium ochrony najlepszych interesów wierzycieli bezpośrednio wiąże się test zaspokojenia przewidziany w art. 10a Prawa restrukturyzacyjnego.
Dokument ma umożliwić porównanie restrukturyzacji z jej podstawową alternatywą.
Test obejmuje między innymi wycenę przedsiębiorstwa przy założeniu wykonania planu restrukturyzacyjnego i kontynuacji działalności oraz wycenę majątku przy założeniu upadłości. W wariancie upadłościowym analizowana jest zarówno możliwość sprzedaży przedsiębiorstwa jako całości, jak i sprzedaży poszczególnych składników majątku.
Test powinien również dostarczyć informacji o przewidywanym stopniu zaspokojenia wierzycieli w upadłości, kosztach postępowania oraz jego spodziewanym czasie trwania.
To bardzo ważne, ponieważ samo stwierdzenie, że majątek przedsiębiorstwa jest wart np. 8 mln zł, niewiele mówi o kwocie, która rzeczywiście trafi do konkretnego wierzyciela. Trzeba uwzględnić m.in. koszty postępowania, kolejność zaspokojenia oraz zabezpieczenia ustanowione na składnikach majątku.
Wierzyciel może kwestionować założenia testu zaspokojenia
Test zaspokojenia nie powinien być traktowany jak dokument, którego wniosków nie można podważyć.
W praktyce spór może dotyczyć np.:
wartości nieruchomości lub maszyn, prawdopodobieństwa sprzedaży przedsiębiorstwa w całości, przyjętej prognozy przychodów, kosztów postępowania upadłościowego albo czasu potrzebnego do likwidacji majątku.
Jeżeli wierzyciel uważa, że założenia przyjęte w teście są nierealistyczne, powinien reagować możliwie wcześnie. Pomocna może być własna wycena nieruchomości, opinia dotycząca wartości przedsiębiorstwa albo analiza finansowa wskazująca błędy w prognozach.
Co istotne, art. 164 ust. 3a Prawa restrukturyzacyjnego pozwala sądowi – po zgłoszeniu zastrzeżeń opartych m.in. na naruszeniu kryterium ochrony najlepszych interesów wierzycieli – zobowiązać nadzorcę albo zarządcę do przedłożenia opinii weryfikującej test zaspokojenia. Sąd określa wówczas część testu podlegającą sprawdzeniu i wskazuje podmiot, który ma sporządzić opinię.
Daje to sądowi możliwość zweryfikowania szczególnie spornych elementów wyceny, zamiast przyjmowania pierwotnych kalkulacji bez dodatkowej kontroli.
Mikroprzedsiębiorca nie musi mieć formalnego testu zaspokojenia
Ustawodawca przewidział ważny wyjątek dotyczący najmniejszych firm.
Art. 10a ust. 4 ustawy z dnia 15 maja 2015 r. – Prawo restrukturyzacyjne stanowi:
„Testu zaspokojenia nie sporządza się w postępowaniu restrukturyzacyjnym prowadzonym wobec dłużnika, który jest mikroprzedsiębiorcą.”
Brak formalnego testu nie oznacza jednak, że w restrukturyzacji mikroprzedsiębiorcy można pominąć pytanie, czy wierzyciel otrzyma mniej niż w scenariuszu alternatywnym.
Kryterium ochrony najlepszych interesów wierzycieli nadal obowiązuje.
Dlatego w bardziej konfliktowych postępowaniach rozsądne może być przygotowanie choćby uproszczonej analizy obejmującej wartość majątku, przewidywane koszty upadłości lub egzekucji oraz szacowany poziom odzysku poszczególnych wierzycieli.
W doktrynie prezentowany jest również pogląd, że art. 164 ust. 3a można interpretować w sposób pozwalający sądowi, po zgłoszeniu odpowiedniego zarzutu, zażądać przedstawienia elementów odpowiadających testowi również w sprawie mikroprzedsiębiorcy. Nie wynika to jednak wprost z art. 10a ust. 4, dlatego kwestia ta może wymagać dalszego ukształtowania w praktyce orzeczniczej.
Jaki scenariusz trzeba porównać z restrukturyzacją?
Najważniejszym punktem odniesienia jest zazwyczaj postępowanie upadłościowe.
To logiczne: restrukturyzacja ma pozwolić dłużnikowi uniknąć upadłości, więc należy ustalić, co stałoby się z wierzycielem, gdyby próba ratowania przedsiębiorstwa się nie powiodła.
Nie oznacza to jednak, że upadłość będzie właściwym punktem odniesienia w każdej sprawie.
Gdy upadłości dłużnika nie można ogłosić
Art. 161a ust. 5 Prawa restrukturyzacyjnego przewiduje, że w przypadku dłużnika, którego upadłości nie można ogłosić zgodnie z Prawem upadłościowym, przez stopień zaspokojenia w postępowaniu upadłościowym rozumie się stopień zaspokojenia w postępowaniu egzekucyjnym prowadzonym przez wszystkich wierzycieli z całego majątku dłużnika.
To istotne zastrzeżenie.
Nie powinno się więc konstruować hipotetycznego wariantu, w którym tylko jeden wierzyciel błyskawicznie zajmuje najbardziej wartościowy składnik majątku, podczas gdy wszyscy pozostali pozostają bierni. Porównanie powinno mieć charakter możliwie obiektywny i uwzględniać zbiorową sytuację wierzycieli.
Dłużnik jedynie zagrożony niewypłacalnością
Restrukturyzację można prowadzić również wobec przedsiębiorcy, który nie jest jeszcze niewypłacalny, ale jest niewypłacalnością zagrożony.
Jeżeli taki dłużnik nadal pozostaje wypłacalny w momencie oceny układu, natychmiastowa upadłość może nie być realnym następstwem niezawarcia układu.
Wtedy większego znaczenia nabiera wskazane w art. 165 ust. 2 zakończenie postępowania restrukturyzacyjnego bez przyjęcia układu. W konkretnych okolicznościach dalszym scenariuszem może być przykładowo sprzedaż przedsiębiorstwa poza upadłością lub dobrowolna likwidacja działalności.
Nie chodzi przy tym o tworzenie dziesiątek hipotetycznych wariantów. Analiza powinna dotyczyć realnego, systemowego scenariusza, który można rozsądnie przewidzieć w razie niepowodzenia restrukturyzacji.
Wierzyciele zabezpieczeni wymagają szczególnej analizy
Inaczej należy oceniać sytuację zwykłego niezabezpieczonego dostawcy, a inaczej banku lub innego wierzyciela posiadającego hipotekę, zastaw albo zastaw rejestrowy.
Prawo restrukturyzacyjne dodatkowo chroni takich wierzycieli. Z art. 161a ust. 1 wynika, że propozycje układowe dla wskazanych tam wierzycieli zabezpieczonych powinny przewidywać stopień zaspokojenia nie mniej korzystny niż w postępowaniu upadłościowym, chyba że wierzyciel zgodzi się na warunki mniej korzystne.
Przykład: hipoteka zmienia wynik porównania
Spółka LogisPark sp. z o.o. jest winna bankowi 1,1 mln zł. Wierzytelność zabezpiecza hipoteka na nieruchomości magazynowej.
Układ przewiduje spłatę 700 tys. zł w ciągu pięciu lat.
Z aktualnej wyceny wynika jednak, że sprzedaż nieruchomości w upadłości – po uwzględnieniu kosztów i rzeczywistej wartości zabezpieczenia – pozwoliłaby bankowi odzyskać około 820 tys. zł w znacznie krótszym terminie.
W takim przypadku różnicy nie da się oceniać tylko przez pryzmat interesu pozostałych wierzycieli czy korzyści wynikających z dalszego funkcjonowania przedsiębiorstwa. Dla banku punktem odniesienia jest przede wszystkim realna wartość przysługującego mu zabezpieczenia i stopień zaspokojenia możliwy do osiągnięcia w scenariuszu alternatywnym.
Ryzyko niewykonania układu też może mieć znaczenie
Prawo restrukturyzacyjne przewiduje odrębną podstawę odmowy zatwierdzenia układu, gdy oczywiste jest, że nie będzie on wykonany.
Nie oznacza to jednak, że w ramach oceny najlepszych interesów wierzyciela ryzyko wykonania układu jest bez znaczenia.
Wyobraź sobie dwa warianty:
układ zapewnia wierzycielowi 52% zaspokojenia, a upadłość 50%.
Jeżeli wykonanie układu jest bardzo prawdopodobne, dwupunktowa różnica może rzeczywiście przemawiać na korzyść restrukturyzacji.
Jeżeli jednak realizacja układu zależy od uzyskania dużego, niepewnego kontraktu, pozyskania finansowania, którego jeszcze nie zapewniono, albo od gwałtownego wzrostu sprzedaży, wierzyciel może argumentować, że niewielka nominalna przewaga układu jest niwelowana przez znacznie wyższe ryzyko.
Trzeba jednocześnie pamiętać, że upadłość również nie jest scenariuszem wolnym od ryzyka. Nie wiadomo np., czy uda się sprzedać przedsiębiorstwo jako funkcjonującą całość. Sprzedaż poszczególnych maszyn, nieruchomości, zapasów i praw może przynieść znacznie niższą cenę.
Dlatego test zaspokojenia powinien uwzględniać oba warianty likwidacji.
Co powinien zrobić dłużnik przed głosowaniem nad układem?
Dla przedsiębiorcy przygotowującego restrukturyzację najgorszym rozwiązaniem jest potraktowanie kryterium ochrony najlepszych interesów wierzycieli dopiero jako problemu na etapie postępowania sądowego.
Analiza powinna być wykonana znacznie wcześniej.
Przed przedstawieniem ostatecznych propozycji warto ustalić dla najważniejszych wierzycieli:
ile prawdopodobnie odzyskają w upadłości, kiedy mogą otrzymać pieniądze, jakie posiadają zabezpieczenia, jak długo będą czekać na spłatę w układzie i jakie ryzyka wiążą się z wykonaniem propozycji.
Jeżeli z analizy wynika, że określony wierzyciel otrzyma w układzie mniej, trzeba rozważyć zmianę propozycji albo uzyskanie jego świadomej zgody na mniej korzystne warunki w tych sytuacjach, w których ustawa taką możliwość przewiduje.
Dobrze przygotowane propozycje układowe powinny wytrzymać nie tylko głosowanie, ale również późniejszą kontrolę sądu.
Co powinien zrobić wierzyciel, który uważa układ za niekorzystny?
Wierzyciel nie powinien czekać do chwili wydania przez sąd postanowienia.
Najpierw warto przeanalizować dokumenty restrukturyzacyjne, a przede wszystkim test zaspokojenia, jeżeli został sporządzony. Szczególną uwagę należy zwrócić na założenia wycen, zabezpieczenia, prognozowany czas upadłości oraz harmonogram płatności układowych.
Jeżeli wierzyciel uważa, że układ stawia go w gorszej sytuacji, powinien zagłosować przeciwko układowi, a następnie terminowo i prawidłowo zgłosić zastrzeżenia, wskazując naruszenie kryterium ochrony najlepszych interesów wierzycieli.
Największą wartość mają konkretne dane. Zamiast twierdzić, że „upadłość byłaby lepsza”, warto przedstawić własne wyliczenie:
„W układzie otrzymam około 310 tys. zł w ciągu pięciu lat, natomiast przy sprzedaży obciążonej nieruchomości w upadłości przewidywana kwota przypadająca na moją wierzytelność wynosi około 375 tys. zł, a wypłata może nastąpić w ciągu około 18 miesięcy”.
Tak postawiony zarzut daje sądowi konkretną podstawę do weryfikacji.
Czy jeden wierzyciel może doprowadzić do odmowy zatwierdzenia układu?
Tak – i właśnie na tym polega znaczenie nowej konstrukcji.
Układ może uzyskać bardzo duże poparcie pozostałych wierzycieli, a mimo to sąd będzie musiał odmówić jego zatwierdzenia, jeżeli aktywny wierzyciel głosujący przeciwko układowi skutecznie wykaże naruszenie art. 165 ust. 2.
Nie oznacza to jednak, że pojedynczy wierzyciel otrzymał prawo do swobodnego wetowania restrukturyzacji.
Sprzeciw musi być uzasadniony ekonomicznie i prawnie.
Wierzyciel nie zablokuje układu wyłącznie dlatego, że wolałby natychmiast otrzymać 100% należności albo że nie akceptuje dalszego prowadzenia działalności przez dłużnika. Musi wykazać, że realistyczny scenariusz bez układu dawałby mu sytuację korzystniejszą.
Szczególny przypadek SPZOZ po uchwale Sądu Najwyższego z 2026 r.
W dyskusjach nad możliwymi scenariuszami alternatywnymi zwracano uwagę na samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej. Ich likwidacja jest uregulowana szczególnie, w tym przez przepisy dotyczące przejmowania zobowiązań.
Obecnie kwestia prowadzenia restrukturyzacji SPZOZ wymaga jednak uwzględnienia uchwały Sądu Najwyższego z 14 maja 2026 r., III CZP 41/25. SN stwierdził, że samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej nie ma zdolności restrukturyzacyjnej.
W konsekwencji wcześniejsze rozważania dotyczące stosowania kryterium ochrony najlepszych interesów wierzycieli w restrukturyzacji SPZOZ mają dziś przede wszystkim znaczenie teoretyczne i historyczne.
Podsumowanie
Kryterium ochrony najlepszych interesów wierzycieli jest jednym z najważniejszych indywidualnych zabezpieczeń w znowelizowanym Prawie restrukturyzacyjnym.
Pamiętaj przede wszystkim, że:
przegłosowanie układu nie gwarantuje jego zatwierdzenia przez sąd;
wierzyciel korzystający z ochrony musi zagłosować przeciwko układowi i terminowo zgłosić odpowiednio uzasadnione zastrzeżenia;
„gorsza sytuacja” nie oznacza wyłącznie niższego procentu spłaty – znaczenie mają również czas, ryzyko, zabezpieczenia i realna wartość proponowanych świadczeń;
podstawowym narzędziem do porównania restrukturyzacji z upadłością jest test zaspokojenia, choć ustawa zwalnia z jego sporządzania w postępowaniach dotyczących mikroprzedsiębiorców;
dłużnik powinien uwzględnić minimalny ekonomicznie bezpieczny poziom zaspokojenia wierzycieli już podczas przygotowania propozycji układowych.
W praktyce kryterium działa więc jak ostatni filtr bezpieczeństwa. Większość wierzycieli może zaakceptować plan ratowania przedsiębiorstwa, ale nie powinna narzucać pojedynczemu przeciwnemu wierzycielowi rozwiązania, które pozostawi go w sytuacji gorszej niż realna alternatywa dla restrukturyzacji.
Podstawa prawna
art. 10a ust. 1–4, art. 119 ust. 3–6, art. 161a ust. 1–5, art. 164 ust. 3–3a, art. 165 ust. 1–2 i 7 – ustawa z dnia 15 maja 2015 r. – Prawo restrukturyzacyjne
art. 13, art. 146, art. 336 ust. 1 – ustawa z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe
art. 2 ust. 1 pkt 6 – dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1023 z dnia 20 czerwca 2019 r. w sprawie ram restrukturyzacji zapobiegawczej, umorzenia długów i zakazów prowadzenia działalności oraz w sprawie środków zwiększających skuteczność postępowań dotyczących restrukturyzacji, niewypłacalności i umorzenia długów, a także zmieniająca dyrektywę (UE) 2017/1132
Tematy porad zawartych w poradniku
kryterium ochrony interesów wierzycieli
test zaspokojenia wierzycieli
zatwierdzenie układu restrukturyzacyjnego
sprzeciw wierzyciela wobec układu
upadłość a restrukturyzacja wierzyciela