Przyjęcie układu w postępowaniu restrukturyzacyjnym to kluczowy moment – od wyniku głosowania zależy, czy dłużnik uniknie upadłości i będzie mógł kontynuować działalność. Aby jednak układ był skuteczny, muszą być spełnione dwa podstawowe warunki: kworum oraz odpowiednie większości głosów.
Poniżej wyjaśniamy, jakie są zasady ich liczenia, jakie znaczenie mają przepisy unijne oraz jak kształtuje się praktyka orzecznicza w Polsce.
Kworum – ilu wierzycieli musi uczestniczyć w głosowaniu?
Zgodnie z „art. 113 ust. 1 – Prawo restrukturyzacyjne”:
„na zgromadzeniu wierzycieli można zawrzeć układ, jeżeli w zgromadzeniu uczestniczy co najmniej jedna piąta wierzycieli uprawnionych do głosowania nad układem.”
Dlaczego ustawodawca wprowadził kworum?
Kworum oznacza minimalną liczbę wierzycieli, którzy muszą wziąć udział w głosowaniu, aby było ono wiążące. Celem tego przepisu jest:
- zapewnienie reprezentatywności głosowania,
- zapobieżenie sytuacji, w której układ zostaje zawarty jedynie głosami kilku wierzycieli z niewielkimi wierzytelnościami,
- mobilizowanie wierzycieli do aktywnego udziału w restrukturyzacji.
W doktrynie podkreśla się, że większość niezbędna do przyjęcia układu odnosi się do ważnie oddanych głosów, a nie do ogółu wierzycieli uprawnionych do głosowania. To oznacza, że w skrajnych przypadkach układ może zostać przyjęty nawet przy stosunkowo niskiej aktywności wierzycieli.
📌 Przykład
Spółka „Omega” ma 200 wierzycieli. Aby spełnić wymóg kworum, w zgromadzeniu musi uczestniczyć co najmniej 40 z nich (20%). Jeśli na głosowanie przyjdzie tylko 40 wierzycieli, a 21 zagłosuje „za” układem, układ zostanie przyjęty. To oznacza, że do skutecznego przyjęcia układu wystarczy poparcie zaledwie 10,5% wszystkich wierzycieli uprawnionych do głosowania.
P. Zimmerman trafnie wskazuje, że takie rozwiązanie wymusza aktywizację wierzycieli i podkreśla ich rolę w kształtowaniu stosunków z dłużnikiem.
Kworum także przy zbieraniu głosów poza zgromadzeniem
Literalnie art. 113 ust. 1 odnosi się wyłącznie do zgromadzenia wierzycieli. Jednak w doktrynie podkreśla się, że nie ma podstaw, by rezygnować z wymogu kworum w przypadku zbierania głosów w postępowaniu o zatwierdzenie układu.
W obu formach głosowania chodzi o to samo – zapewnienie, by decyzja o losie dłużnika była podejmowana przez odpowiednią reprezentację wierzycieli, a nie przez jednostkowe podmioty.
Większości wymagane do przyjęcia układu
Kworum to dopiero pierwszy krok. Drugim warunkiem jest uzyskanie odpowiednich większości głosów.
Zgodnie z „art. 119 ust. 1 – Prawo restrukturyzacyjne”:
„uchwała zgromadzenia wierzycieli o przyjęciu układu zapada, jeżeli wypowie się za nią większość głosujących wierzycieli, którzy oddali ważny głos, mających łącznie co najmniej dwie trzecie sumy wierzytelności przysługujących głosującym wierzycielom.”
Oznacza to, że muszą być spełnione jednocześnie dwa warunki:
- większość osobowa – ponad połowa głosujących wierzycieli opowiada się za układem,
- większość kapitałowa – wierzyciele głosujący „za” mają co najmniej 2/3 wartości sumy wierzytelności.
Głosowanie w grupach wierzycieli
W wielu sprawach interesy wierzycieli są różne – np. banki mają inne oczekiwania niż pracownicy czy dostawcy. Dlatego przepisy przewidują możliwość głosowania w grupach.
Zgodnie z „art. 119 ust. 2 – Prawo restrukturyzacyjne”:
„jeżeli głosowanie nad układem przeprowadza się w grupach wierzycieli obejmujących poszczególne kategorie interesów, układ zostaje przyjęty, jeżeli w każdej grupie wypowie się za nim większość głosujących wierzycieli z tej grupy, mających łącznie co najmniej dwie trzecie sumy wierzytelności przysługujących głosującym wierzycielom z tej grupy.”
Dodatkowo, „art. 161 ust. 1a pr. restr.” wprowadza obowiązek podziału na grupy, gdy propozycje układowe obejmują wierzycieli zabezpieczonych. To zgodne z art. 9 ust. 4 dyrektywy 2019/1023, który nakazuje tworzenie odrębnych grup co najmniej dla wierzycieli zabezpieczonych i niezabezpieczonych.
Przyjęcie układu mimo sprzeciwu części wierzycieli – mechanizm „cram down”
Zdarza się, że nie wszystkie grupy wierzycieli chcą zaakceptować propozycje dłużnika. Prawo restrukturyzacyjne przewiduje jednak rozwiązanie, które pozwala przyjąć układ mimo sprzeciwu części grup – tzw. „cram down”.
Zgodnie z „art. 119 ust. 3 – Prawo restrukturyzacyjne”:
„układ zostaje przyjęty, chociażby nie uzyskał wymaganej większości w niektórych z grup wierzycieli, jeżeli wierzyciele mający łącznie dwie trzecie sumy wierzytelności przysługujących głosującym wierzycielom głosowali za przyjęciem układu, a wierzyciele z grupy lub grup, które wypowiedziały się przeciw przyjęciu układu, zostaną zaspokojeni na podstawie układu w stopniu nie mniej korzystnym niż w przypadku przeprowadzenia postępowania upadłościowego.”
To oznacza, że jeśli większość wartości wierzytelności poprze układ, a sąd uzna, że wierzyciele przeciwni nie stracą w porównaniu do upadłości, układ może zostać przyjęty mimo ich sprzeciwu.
📌 Przykład
Spółka „Delta” ma trzy grupy wierzycieli:
- banki (60% wartości wierzytelności),
- pracowników (5%),
- dostawców (35%).
Za układem głosują banki i pracownicy, a dostawcy są przeciwni. Ponieważ banki i pracownicy reprezentują 65% wierzytelności i spełniona jest większość osobowa, układ zostanie przyjęty – o ile sąd stwierdzi, że dostawcy w upadłości otrzymaliby mniej niż na podstawie układu.
Podział wierzycieli na grupy – obowiązki i weryfikacja
Obowiązek tworzenia grup
Jak wskazano wyżej, zgodnie z „art. 161 ust. 1a pr. restr.” wierzycieli zabezpieczonych trzeba zawsze wydzielić do odrębnej grupy. Wynika to z różnic w ich sytuacji prawnej i z wymagań art. 9 ust. 4 dyrektywy 2019/1023.
W praktyce podział wierzycieli na grupy ma na celu zapewnienie, że wierzyciele o zbliżonych interesach głosują wspólnie, a ich głosy nie są rozmywane przez inne kategorie.
Weryfikacja przez sąd
Prawidłowość podziału na grupy oraz dopuszczenie wierzycieli do głosowania jest weryfikowana przez sąd dopiero na etapie zatwierdzania układu (art. 9 ust. 5 dyrektywy 2019/1023). To jednak oznacza ryzyko, że układ może zostać odrzucony po zakończeniu głosowania z powodu błędów w podziale.
Dlatego w projektach zmian prawa (UC120, UC1) zaproponowano wprowadzenie wcześniejszej kontroli sądu. Zgodnie z projektowanymi przepisami:
- dłużnik, rada wierzycieli, nadzorca sądowy, zarządca lub wierzyciele mający ponad 30% wierzytelności mogliby złożyć wniosek o zatwierdzenie podziału na grupy,
- sąd w przypadku odmowy wskazywałby błędy i sugerował poprawki,
- prawomocnie zatwierdzony podział wiązałby następnie sąd przy zatwierdzaniu układu.
Takie rozwiązanie zmniejszyłoby ryzyko odrzucenia układu z powodów formalnych na końcowym etapie.
Zgodność polskich przepisów z dyrektywą 2019/1023
Warto podkreślić, że „art. 119 ust. 1 i 2 pr. restr.” są zgodne z postanowieniami art. 9 ust. 6 dyrektywy 2019/1023.
Dyrektywa stanowi, że plan restrukturyzacji zostaje przyjęty, jeśli uzyska poparcie większości wierzycieli w każdej grupie, przy czym:
- większości nie mogą przekroczyć 75% kwoty roszczeń lub udziałów,
- państwa członkowskie mogą wymagać dodatkowej większości liczbowej.
Polskie prawo mieści się w tych granicach, ustalając próg na poziomie 2/3 wartości wierzytelności.
Wątpliwości w orzecznictwie – art. 199 ust. 3 pr. restr.
W praktyce sądowej pojawiły się rozbieżności, jak stosować przepisy dotyczące głosowania w postępowaniu o zatwierdzenie układu.
Przykład z orzecznictwa
Sąd Rejonowy w Koszalinie (postanowienie z 6.03.2023 r., sygn. O1K/GRz/x49/2023) umorzył postępowanie o zatwierdzenie układu. W uzasadnieniu wskazał, że:
- art. 119 pr. restr. dotyczy wyłącznie zgromadzenia wierzycieli,
- przy zbieraniu głosów poza zgromadzeniem brak jest podstawy formalnej do stosowania art. 119,
- wybór trybu głosowania (na zgromadzeniu albo bez niego) może prowadzić do odmiennych wyników.
Zdaniem sądu, ustawodawca celowo pozostawił dwie odrębne ścieżki.
Krytyka tego stanowiska
Z takim poglądem nie można się zgodzić. Od 1 grudnia 2021 r. uchylono „art. 217 pr. restr.”, który wcześniej przewidywał szczególne zasady liczenia głosów w postępowaniu o zatwierdzenie układu.
Zmiana ta była związana z wprowadzeniem systemu teleinformatycznego, który zwiększył transparentność postępowania. Skoro nie ma już odrębnych regulacji, jedyną podstawą prawną przy liczeniu większości pozostaje art. 119 pr. restr. – zarówno przy zgromadzeniu wierzycieli, jak i przy zbieraniu głosów przez nadzorcę układu.
Praktyka stosowania art. 119 ust. 3 pr. restr. – symulacja upadłości
W praktyce sądowej najwięcej układów zawieranych jest właśnie na podstawie „art. 119 ust. 3 – Prawo restrukturyzacyjne”. Badania aktowe wykazały, że w ten sposób przyjęto aż 35 z 46 układów.
Oznacza to, że kluczowym zadaniem nadzorcy układu jest ocena, czy wierzyciele sprzeciwiający się układowi zostaną zaspokojeni co najmniej w takim stopniu, w jakim byliby zaspokojeni w postępowaniu upadłościowym.
Jak wygląda symulacja postępowania upadłościowego?
Nadzorca układu powinien przeprowadzić pełną symulację postępowania upadłościowego. Obejmuje ona:
- ustalenie wartości zgłoszonych wierzytelności,
- sporządzenie wykazu majątku dłużnika,
- wycenę składników majątku (wartość księgowa, rynkowa, likwidacyjna),
- kalkulację kwot, jakie wierzyciele mogliby uzyskać w upadłości,
- porównanie tych wyników z propozycjami układowymi.
Niestety w praktyce bywa, że analizy są powierzchowne. W niektórych sprawach ograniczano się jedynie do tabel, w których wskazywano wartości księgowe i szacunkowe, bez wyjaśnienia metody wyceny. W konsekwencji sądy mają problem z oceną, czy test zaspokojenia wierzycieli został rzetelnie wykonany.
Orzecznictwo – przykład z Gdańska
W postanowieniu z 5.10.2022 r. (sygn. GD1G/GRz-nu/x53/2022) Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku podkreślił, że w symulacji upadłości należy uwzględnić dyskonto sprzedaży wymuszonej.
Sąd przyjął, że przy likwidacji ruchomości należy stosować 50% obniżki wartości w stosunku do szacunkowej ceny rynkowej, powołując się na wskaźnik Wilcoxa. To pokazuje, że sądy wymagają coraz bardziej profesjonalnych analiz i nie akceptują prostych zestawień wartości bez uzasadnienia.
Problem braku badań i standardów w Polsce
Kwestia oceny zaspokojenia wierzycieli na podstawie art. 119 ust. 3 pr. restr. jest wspólna dla wszystkich postępowań restrukturyzacyjnych. Niestety, w polskiej nauce i praktyce nie poświęca się jej wystarczającej uwagi.
Dla porównania, w Stanach Zjednoczonych od dawna istnieją specjalistyczne rozwiązania w tym zakresie:
- Już w 2004 r. Association of Insolvency & Restructuring Advisors (AIRA) wprowadziło kurs dla ekspertów zajmujących się wyceną przedsiębiorstw upadłych i zagrożonych upadłością.
- Od 2014 r. obowiązują tam również standardy wyceny przedsiębiorstw w restrukturyzacji i upadłości, co zapewnia jednolitość i rzetelność analiz.
W Polsce wciąż brakuje takich standardów. To sprawia, że wyniki analiz mogą być nieporównywalne i zależne od podejścia danego nadzorcy układu.
📌 Wniosek praktyczny
Aby art. 119 ust. 3 pr. restr. mógł być skutecznie stosowany, potrzebne są:
- jednolite modele wyceny przedsiębiorstw w restrukturyzacji,
- wytyczne dla nadzorców układu,
- szkolenia i certyfikacje podobne do tych funkcjonujących w USA.
Podstawa prawna
- art. 113 ust. 1 – Prawo restrukturyzacyjne
- art. 119 ust. 1–3 – Prawo restrukturyzacyjne
- art. 161 ust. 1a – Prawo restrukturyzacyjne
- art. 9 ust. 4–6 – Dyrektywa 2019/1023
Tematy porad zawartych w poradniku
- kworum w postępowaniu restrukturyzacyjnym,
- większość głosów wierzycieli przy przyjęciu układu,
- głosowanie w grupach wierzycieli i podział na kategorie interesów,
- mechanizm cram down w restrukturyzacji,
- test zaspokojenia wierzycieli na podstawie symulacji upadłości,
- brak standardów wyceny przedsiębiorstw w Polsce.
Linki do źródeł
- Tekst jednolity Prawa restrukturyzacyjnego: sejm.gov.pl
- Dyrektywa 2019/1023: eur-lex.europa.eu