Dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji (SI) rodzi coraz więcej pytań prawnych, w tym dotyczących prawa autorskiego. Wielu przedsiębiorców korzysta z rozwiązań opartych na SI do tworzenia treści, grafik czy muzyki. Powstaje zatem kluczowe pytanie: czy takie wytwory można chronić jako utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych?
W tym poradniku wyjaśniam, jakie są aktualne regulacje, czym różnią się utwory tworzone samodzielnie przez SI od tych powstałych z udziałem człowieka, oraz jakie wątpliwości pojawiają się w doktrynie prawa.
Czym jest utwór w rozumieniu prawa autorskiego?
Podstawowym punktem odniesienia jest definicja zawarta w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z nią:
„art. 1 ust. 1 – przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia.”
Z tej definicji wynikają trzy najważniejsze cechy utworu:
- twórczość – utwór musi być efektem procesu intelektualnego,
- indywidualność – dzieło musi odróżniać się od innych,
- ustalenie w jakiejkolwiek postaci – nie ma znaczenia, czy będzie to tekst, obraz, nagranie czy program komputerowy.
Co istotne, ochrona nie zależy od wartości artystycznej czy przeznaczenia utworu. Nawet prosta grafika czy krótki tekst mogą być chronione, jeśli spełniają powyższe kryteria.
Twórcą może być tylko człowiek
Z punktu widzenia prawa autorskiego twórcą jest zawsze osoba fizyczna. Ustawa wyraźnie odmawia nadania tego statusu innym podmiotom, takim jak komputer czy sztuczna inteligencja.
Nie ma przy tym znaczenia:
- wiek, płeć, rasa czy wykształcenie twórcy,
- stan psychofizyczny lub zdolność do czynności prawnych,
- narzędzia użyte w procesie tworzenia (mogą to być zarówno tradycyjne środki, jak i nowoczesne programy komputerowe).
➡️ Oznacza to, że żaden wytwór stworzony całkowicie przez SI nie będzie uznany za utwór w rozumieniu prawa autorskiego, ponieważ zabraknie w nim ludzkiego elementu twórczego.
Czym jest sztuczna inteligencja w prawie?
W polskiej literaturze prawniczej nie ma jednej, spójnej definicji sztucznej inteligencji. Przyjmuje się jednak, że są to systemy informatyczne zdolne do zastępowania inteligentnych działań człowieka.
Najczęściej określa się je jako:
„systemy informatyczne obejmujące oprogramowanie komputerowe, które dzięki analizie otoczenia i podejmowaniu działań w celu osiągnięcia konkretnych celów wykazują inteligentne zachowania”.
To podejście sprawia, że SI traktowana jest nie jako podmiot prawa, ale jako narzędzie. I to właśnie status tego narzędzia determinuje, czy rezultat jego działania może być chroniony.
Utwory tworzone przez SI – samodzielnie czy przy udziale człowieka?
Kluczowe znaczenie ma rozróżnienie dwóch sytuacji:
- Utwór stworzony wyłącznie przez SI – w takim przypadku nie można mówić o ochronie prawnoautorskiej, ponieważ zabraknie elementu ludzkiej twórczości.
- Utwór powstały przy współudziale człowieka – tutaj możliwe jest objęcie ochroną, ale tylko wtedy, gdy człowiek wniósł twórczy i indywidualny wkład.
W doktrynie prawa autorskiego mówi się wówczas o utworach wspomaganych komputerowo.
👉 W takim modelu sztuczna inteligencja pełni funkcję narzędzia, a za twórcę uznaje się osobę, która:
- wykorzystała program SI w procesie własnej kreacji,
- nadała utworowi indywidualny charakter,
- faktycznie podjęła decyzje twórcze.
W zależności od okoliczności twórcą może być zarówno programista, który stworzył algorytm, jak i użytkownik, który posłużył się gotowym narzędziem do realizacji swojego pomysłu.
Przykład praktyczny
Pani Anna, właścicielka firmy marketingowej w Poznaniu, korzysta z programu SI do tworzenia grafik reklamowych. Podaje systemowi szczegółowe wytyczne dotyczące kolorystyki, kompozycji i przesłania kampanii. Otrzymane grafiki stanowią efekt jej koncepcji, a program SI był jedynie narzędziem realizacji.
W tym przypadku można uznać, że utwór powstał z twórczym udziałem człowieka, a więc podlega ochronie prawa autorskiego.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy Pan Tomasz wprowadza do programu SI jedno krótkie polecenie typu „stwórz obraz zachodu słońca nad morzem” i otrzymuje gotową grafikę. Tu wkład twórczy człowieka jest minimalny, a dzieło powstało de facto samodzielnie dzięki SI – taki rezultat nie będzie chroniony prawem autorskim.
Rosnące wątpliwości i możliwe zmiany
Wraz z rozwojem technologii pojawia się coraz więcej pytań, m.in.:
- czy rezultaty działalności SI można w ogóle traktować jako „utwory”?
- kto jest twórcą w przypadku użycia narzędzi SI – programista czy użytkownik?
- czy obecny model prawa autorskiego odpowiada realiom sztucznej inteligencji?
📄 W doktrynie podkreśla się, że temat ten jest złożony i prawdopodobnie będzie wymagał zmiany obowiązujących przepisów. Nie wyklucza się, że w przyszłości konieczna będzie modyfikacja paradygmatu normatywnego, aby dostosować prawo do wyzwań związanych z SI.
Podstawa prawna
- art. 1 ust. 1 – ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 ze zm.)
Tematy porad zawartych w poradniku
- utwory tworzone przez sztuczną inteligencję a prawo autorskie
- czy wytwory SI podlegają ochronie prawnoautorskiej
- utwory wspomagane komputerowo w prawie autorskim
- status twórcy przy użyciu sztucznej inteligencji