Sztuczna inteligencja (SI) już dziś odgrywa istotną rolę w tworzeniu innowacji, treści multimedialnych czy literackich, co jeszcze dekadę temu należało raczej do sfery science-fiction. Pojawia się więc fundamentalne pytanie: czy wytwory stworzone przez SI mogą być chronione prawem autorskim lub patentowym, a sama SI uznana za ich twórcę? Problem ten nie jest jedynie akademicki – ma znaczenie praktyczne dla przedsiębiorców, startupów technologicznych, kancelarii patentowych i autorów korzystających z narzędzi generatywnej AI. W niniejszym artykule przedstawiam najnowsze podejścia prawne i praktyczne dylematy związane z twórczością sztucznej inteligencji w kontekście prawa własności intelektualnej.
Sztuczna inteligencja jako twórca wynalazku – przypadek DABUS
Jednym z najbardziej znanych przypadków, który wywołał światową dyskusję, było zgłoszenie patentowe systemu DABUS (Device for the Autonomous Bootstrapping of Unified Sentience), stworzonego przez Stephena Thalera. DABUS wygenerował innowacyjne rozwiązania techniczne, a jego twórca próbował zarejestrować patenty, wskazując AI jako autonomicznego wynalazcę.
Podejście różnych krajów
1. Republika Południowej Afryki
24 czerwca 2021 r. tamtejszy urząd ds. własności intelektualnej zatwierdził zgłoszenie patentowe, w którym jako twórcę wskazano właśnie DABUS. Co ważne, system rejestrowy obowiązujący w RPA zakłada jedynie formalną analizę wniosku, bez głębszej oceny merytorycznej.
2. Australia
W lipcu 2021 r. australijski sąd federalny uznał DABUS za wynalazcę w sprawie dotyczącej patentu nr 2019363177. Argumentowano, że brak ustawowej definicji „wynalazcy” pozwala na szerokie interpretacje – również takie, które obejmują AI. Sąd wskazał, że skoro system SI wykonał akt twórczy, to można go uznać za „twórcę”. Jednak wyrok ten został następnie uchylony przez sąd wyższej instancji.
3. Europa i Stany Zjednoczone
Zarówno Europejski Urząd Patentowy, jak i amerykański USPTO odmówiły uznania DABUS za twórcę. Ich argumentacja opierała się na literalnej wykładni przepisów, które wprost lub pośrednio zakładają, że twórcą może być wyłącznie osoba fizyczna. W szczególności EPO stwierdził, że maszyny nie mają zdolności prawnej, więc nie mogą być uznane za autorów, a nazwa systemu SI nie spełnia wymogów identyfikacji osoby.
AI w prawie autorskim – czy sztuczna inteligencja może stworzyć „utwór”?
Równie istotna jak kwestia wynalazków jest możliwość uznania SI za twórcę utworu chronionego prawem autorskim, np. obrazu, tekstu czy muzyki. W ostatnich latach pojawiło się wiele narzędzi bazujących na AI, takich jak ChatGPT, DALL-E, Midjourney, DeepL czy Grammarly, które generują teksty, grafiki, tłumaczenia i inne treści.
Różne modele ochrony
1. Model amerykański – wymóg czynnika ludzkiego
Amerykański Urząd ds. Praw Autorskich (USCO) w 2023 r. wydał wytyczne, według których ochrona autorska nie przysługuje dziełom stworzonym wyłącznie przez AI bez udziału człowieka. Istotne jest, aby tradycyjne elementy autorstwa (np. selekcja, kompozycja, styl) pochodziły od osoby fizycznej. Jeśli jednak człowiek korzysta z SI jako narzędzia, ale zachowuje kontrolę nad procesem twórczym – możliwe jest uznanie takiego dzieła za utwór chroniony.
2. Podejście kontraktowe – OpenAI i inni dostawcy
Regulaminy serwisów takich jak ChatGPT czy Midjourney wskazują, że użytkownik nabywa prawa do wygenerowanych treści (w granicach prawa lokalnego), jeśli spełnia określone warunki (np. ma aktywną subskrypcję). Oznacza to, że prawo autorskie do wygenerowanych treści wynika nie z przepisów ustawowych, ale z umowy licencyjnej.
3. Przykład z Indii i Kanady – współautorstwo z AI
Indyjski oraz kanadyjski urząd uznały współautorstwo człowieka i systemu SI o nazwie RAGHAV w odniesieniu do dzieła graficznego. Wskazano, że AI mogła odegrać istotną rolę w procesie twórczym, jednak wymagana była również ingerencja człowieka, co umożliwiło objęcie utworu ochroną.
Praktyczne wyzwania
Dla twórców, firm technologicznych i użytkowników narzędzi AI najważniejsze pytania brzmią:
- Czy mogę legalnie korzystać komercyjnie z wygenerowanych treści?
- Kto jest właścicielem praw do dzieł stworzonych przez AI?
- Czy mogę zastrzec patent, jeśli wynalazek opracowała AI?
Obecnie brak jest jednolitego, globalnego podejścia, a każde państwo interpretuje zagadnienie zgodnie z własnym systemem prawnym. Zarówno rejestracja patentów, jak i ochrona praw autorskich w kontekście SI wymagają indywidualnej analizy stanu faktycznego oraz lokalnego prawa.
Utwór generowany a wspomagany przez SI – na czym polega różnica?
W praktyce unijnej wyróżnia się dwa typy efektów pracy z wykorzystaniem SI:
1. AI-generated output – rezultat generowany przez SI
To sytuacja, w której sztuczna inteligencja samodzielnie tworzy utwór, bez znaczącej ingerencji człowieka. Przykład: system DALL·E generuje grafikę na podstawie krótkiej komendy tekstowej („czarny kot w kosmosie”), a użytkownik nie dokonuje żadnej edycji. W takim przypadku udział człowieka jest minimalny i sprowadza się do zainicjowania procesu.
👉 Wniosek: w większości systemów prawnych (w tym UE i USA) takie wytwory nie podlegają ochronie autorskiej, ponieważ nie spełniają kryterium „ludzkiej twórczości”.
2. AI-assisted output – rezultat wspomagany przez SI
Tutaj mamy do czynienia z aktywnym udziałem człowieka – przykładowo:
- przygotowuje dane szkoleniowe dla modelu,
- nadzoruje proces generowania,
- edytuje wygenerowaną treść,
- komponuje z wielu wygenerowanych fragmentów oryginalną całość.
👉 Wniosek: utwory wspomagane przez SI mogą podlegać ochronie, o ile widoczny jest w nich twórczy wkład człowieka.
Unijny test czterech kryteriów twórczości – jak ustalić, czy utwór SI podlega ochronie?
Komisja Europejska zaproponowała czterostopniowy test, który pozwala ocenić, czy efekt pracy z SI może być uznany za utwór chroniony prawem autorskim. Przyjrzyjmy się każdemu z kryteriów.
1. Przynależność do kategorii utworów
Wytwór musi należeć do kategorii utworów literackich, artystycznych lub naukowych, zgodnie z art. 2 ust. 1 Konwencji berneńskiej. To najbardziej podstawowe kryterium – wystarczy, że dzieło jest np. tekstem, grafiką lub muzyką.
2. Ludzki wysiłek intelektualny
Konieczny jest udział człowieka na jakimkolwiek etapie tworzenia – może to być nadzór, selekcja danych, edycja końcowa lub inne formy interwencji. Samo kliknięcie „generuj” nie wystarczy.
3. Oryginalność i indywidualny charakter
Utwór musi być „własną twórczością intelektualną autora” – czyli odzwierciedlać osobowość twórcy. W praktyce oznacza to konieczność dokonania swobodnych, kreatywnych wyborów przez człowieka. To najtrudniejsze do spełnienia kryterium, gdy twórcą był głównie algorytm.
4. Ustalenie i identyfikowalność dzieła
Ostateczny rezultat musi być utrwalony w formie umożliwiającej identyfikację oraz wyrażać ogólny zamysł człowieka. Ochrona nie przysługuje tworom przypadkowym, czysto automatycznym.
Czy sztuczna inteligencja może być twórcą? Dylemat podmiotowości
Zasadniczy problem z uznaniem SI za twórcę – zarówno w prawie autorskim, jak i patentowym – sprowadza się do braku jej podmiotowości prawnej.
Obecny stan prawny:
W systemie prawa cywilnego (zarówno w Polsce, jak i w większości krajów UE i świata) nie istnieją prawa oderwane od podmiotu. Oznacza to, że każdemu prawu musi odpowiadać konkretny jego „właściciel” – osoba fizyczna, osoba prawna lub inny podmiot posiadający zdolność prawną.
Dlatego przyznanie praw autorskich SI, bez wcześniejszego uznania jej za „podmiot prawa”, prowadzi do sprzeczności – nie można bowiem skutecznie wykonać prawa, jeśli nie wiadomo, kto jest jego właścicielem.
Przykład praktyczny nr 1:
Firma „Technomia AI” wykorzystała system SI do wygenerowania serii grafik na potrzeby kampanii reklamowej. Grafiki zostały stworzone w całości przez SI, a człowiek jedynie podał proste komendy. Później konkurencja skopiowała te grafiki.
➡️ Czy Technomia może dochodzić ochrony prawnoautorskiej?
Odpowiedź: Nie – bez istotnego udziału człowieka w procesie twórczym, dzieło nie podlega ochronie prawem autorskim. Grafiki należą do domeny publicznej.
Przykład praktyczny nr 2:
Copywriterka Anna Nowak przygotowała skrypt dla ChatGPT, nadzorowała proces generowania treści, a następnie zredagowała i połączyła fragmenty w spójny artykuł. Artykuł został opublikowany w e-booku.
➡️ Czy Anna ma prawa autorskie do tego utworu?
Odpowiedź: Tak – ponieważ dokonała twórczego wyboru, nadzorowała i redagowała tekst. Jej udział przekraczał proste użycie narzędzia – była rzeczywistym twórcą, a SI pełniła funkcję pomocniczą.
Podsumowanie
Zagadnienie, czy sztuczna inteligencja może być uznana za twórcę wynalazku lub utworu, pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów w prawie własności intelektualnej. Obecny stan prawny nie dopuszcza takiej możliwości, ponieważ SI nie posiada osobowości prawnej ani zdolności prawnej. W konsekwencji:
- Wynalazcą lub autorem może być wyłącznie człowiek, nawet jeśli tworzy przy pomocy narzędzi AI.
- Wytwory SI bez udziału człowieka nie są objęte ochroną, co oznacza, że mogą przejść do domeny publicznej.
- Utwory wspomagane przez SI – czyli takie, w których człowiek odgrywa kreatywną rolę – mogą być chronione prawem autorskim.
- W prawie patentowym, mimo rosnącego nacisku środowisk naukowych i technologicznych, organy urzędowe i sądy w UE i USA konsekwentnie odrzucają możliwość uznania SI za wynalazcę.
Pojawiają się jednak pierwsze sygnały zmian – np. orzeczenia w Australii czy rejestracja patentu w RPA – które wskazują, że w przyszłości może dojść do redefinicji pojęcia twórcy lub wynalazcy, zwłaszcza jeśli AI uzyska choćby ograniczoną zdolność prawną (np. jako tzw. osoba elektroniczna).
Do tego czasu kluczowe dla praktyki będzie:
- Dbanie o dokumentację procesu twórczego z udziałem SI.
- Jasne określenie udziału człowieka w powstaniu utworu lub wynalazku.
- Świadomość ograniczeń związanych z rejestracją praw własności intelektualnej do wytworów AI.
Podstawa prawna
- art. 1 ust. 1, art. 8 ust. 1, art. 78 ust. 2–4 – ustawa z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
- art. 81 i zasada 19 ust. 1 – Konwencja o patencie europejskim (EPC)
- art. 2 ust. 1 – Konwencja berneńska o ochronie dzieł literackich i artystycznych
- projekt rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie sztucznej inteligencji (AIA)
- wytyczne US Copyright Office (2023)
- orzeczenie Thaler v. Commissioner of Patents [2021] FCA 879 (Australia)