1. Home
  2. Własność Intelektualna
  3. Prawo autorskie
  4. Czy trenowanie AI narusza prawo autorskie? Fakty i mity o uczeniu maszynowym

Czy trenowanie AI narusza prawo autorskie? Fakty i mity o uczeniu maszynowym

Rozwój sztucznej inteligencji, a zwłaszcza narzędzi generatywnych takich jak ChatGPT czy Midjourney, budzi wiele emocji – od fascynacji po obawy. Jednym z najgorętszych tematów jest kwestia zgodności procesu trenowania AI z przepisami prawa autorskiego. Czy systemy uczące się na bazie dostępnych w internecie utworów rzeczywiście naruszają prawa twórców? Czy każde przetwarzanie chronionych treści przez algorytm to plagiat? A może prawo nie nadąża za technologią?

W tym artykule przeanalizujemy, jak naprawdę działa proces uczenia maszynowego (machine learning), co się dzieje z danymi podczas treningu modelu AI oraz kiedy dochodzi do faktycznego wykorzystania cudzych utworów w sposób mogący naruszać prawo. To nie jest kolejny tekst o „strasznym AI” – to rzeczowa analiza dla przedsiębiorców, twórców i prawników.


Czym jest uczenie maszynowe i jak przebiega? 🧠

Uczenie maszynowe to proces, dzięki któremu system AI zdobywa zdolność do generowania odpowiedzi, grafik, dźwięków czy innych treści. W przeciwieństwie do tradycyjnego programowania, które opiera się na sztywnych regułach, machine learning polega na analizie ogromnych zbiorów danych (datasetów), w celu odkrycia wzorców i zależności.

Proces ten składa się z kilku etapów:

  1. Zebranie danych treningowych (dataset) – najczęściej są to publicznie dostępne dane z internetu, w tym utwory objęte prawem autorskim.
  2. Wstępne przetwarzanie danych – usunięcie zbędnych informacji, normalizacja formatu, adnotacje.
  3. Uczenie modelu – algorytm analizuje dane i uczy się rozpoznawać wzorce (np. styl językowy, kompozycję obrazu).
  4. Wytworzenie tzw. wytrenowanego modelu – czyli gotowego systemu zdolnego do generowania nowych treści.
  5. Korzystanie z modelu przez użytkowników – bez potrzeby ponownego dostępu do danych treningowych.

⚠️ Ważne: Po zakończeniu treningu model nie przechowuje oryginalnych danych. Zachowuje jedynie abstrakcyjne reguły i wzorce, nie kopie utworów.


Czy AI „kopiuje” utwory? Analiza prawna 🔍

To jedno z najczęściej powtarzanych nieporozumień. AI nie „czyta” ani nie „rozumie” utworów jak człowiek. Przetwarzanie danych w procesie treningu to wyłącznie operacje matematyczne. Algorytm „widzi” tekst lub obraz jako ciąg liczb, który ma przeanalizować pod kątem statystycznym. Nie przyswaja sensu ani formy twórczej w ludzki sposób.

Pojawia się więc pytanie – czy taka analiza może być traktowana jako korzystanie z utworu w rozumieniu prawa autorskiego? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, ale kluczowe są dwa aspekty:

  • Czy dochodzi do zwielokrotnienia utworu?
  • Czy korzystanie z utworu mieści się w ramach dozwolonego użytku lub wyjątku prawnego?

W typowym scenariuszu treningu AI, dane są tymczasowo kopiowane do pamięci systemu. W kontekście prawa autorskiego może to zostać uznane za techniczne zwielokrotnienie, ale nie zawsze oznacza to naruszenie prawa – zwłaszcza gdy mieści się w granicach tzw. „data mining” lub „dozwolonego użytku”.


Jakie dane są używane do treningu AI? 📊

Nie wszystkie materiały używane w procesie treningu są chronione prawem autorskim. W praktyce systemy AI korzystają z trzech typów danych:

  1. Domeny publicznej – utwory, do których prawa autorskie wygasły (np. dzieła z XIX wieku).
  2. Licencjonowanych danych – np. baza zdjęć, do której AI ma dostęp na podstawie umowy.
  3. Danych powszechnie dostępnych w internecie – tutaj pojawia się najwięcej kontrowersji.

Przykład:

🔎 Narzędzie AI trenujące na tekstach prasowych może analizować setki tysięcy artykułów z różnych stron internetowych, nawet jeśli są chronione prawem autorskim. Nie tworzy jednak ich kopii, lecz analizuje strukturę języka, styl, układ tekstu – a to mieści się w granicach dozwolonego użytku w wielu jurysdykcjach.


Przykład praktyczny 🧩

📌 Firma technologiczna z Gdańska tworzy system AI do tłumaczenia tekstów literackich. Do treningu wykorzystuje korpus tekstów z domeny publicznej oraz próbki nowoczesnych przekładów dostępnych online. Po przeszkoleniu modelu nie ma już potrzeby korzystania z konkretnych utworów – tłumaczenia są tworzone na bazie ogólnych wzorców językowych. Firma nie przechowuje tekstów źródłowych, a sam model nie odtwarza żadnych konkretnych fragmentów.

Czy doszło do naruszenia prawa autorskiego? W ocenie wielu specjalistów – nie, o ile model nie zapamiętuje i nie odtwarza konkretnych fragmentów utworów. Sama analiza nie jest zakazana, a nawet mieści się w ramach prawa do eksploracji danych (data mining).

Czy da się „oduczyć” model AI? Techniczne i prawne ograniczenia ⚠️

W przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się postulaty umożliwienia „wycofania” danych utworu z wytrenowanego już modelu AI – analogicznie do tzw. „prawa do bycia zapomnianym” znanego z RODO. Niestety, aktualnie takie rozwiązanie jest bardzo trudne technicznie – i to z kilku powodów:

  • Model nie przechowuje danych w klasycznym sensie, lecz wyodrębnione wzorce, zależności i schematy.
  • Nie istnieje sposób, by zidentyfikować konkretny wkład danego utworu w finalną strukturę modelu, ponieważ trening obejmuje miliony danych.
  • Tzw. „oduczanie” (unlearning) to proces eksperymentalny – może osłabić lub nawet uszkodzić działanie modelu.

📌 Z punktu widzenia prawa autorskiego, ta cecha modelu AI oznacza, że po zakończeniu treningu twórca nie ma realnych narzędzi, by żądać „usunięcia” swojego utworu z systemu.


Styl twórczy vs forma wyrażenia idei – granica ochrony 📜

Zgodnie z podstawową zasadą prawa autorskiego, ochronie podlega forma wyrażenia, nie sama idea czy styl. To kluczowe dla zrozumienia, dlaczego AI może uczyć się stylu danego artysty, nie naruszając jego praw – o ile nie kopiuje konkretnych utworów.

🔍 Art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych stanowi:

„Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia.”

Co to oznacza w praktyce?

  • Styl (np. „mroczne, neonowe grafiki w estetyce cyberpunk”) nie podlega ochronie.
  • Ale konkretny obraz, tekst czy melodia – tak.

🧩 Przykład praktyczny: Projektant graficzny z Krakowa publikuje w sieci setki plakatów w swoim charakterystycznym stylu. Narzędzie AI, trenowane na dużych zbiorach grafik, uczy się, jak komponować kolory, typografię i układ elementów. Użytkownik AI wpisuje komendę „stwórz plakat w stylu jak z plakatów Piotra z Krakowa” i otrzymuje zbliżony wizualnie efekt. Czy to naruszenie prawa?

➡ Jeśli system nie kopiuje konkretnego dzieła, ale jedynie naśladuje styl – to nie jest naruszenie prawa autorskiego, choć może budzić kontrowersje etyczne i ekonomiczne.


Czy model może zapamiętać cudze dzieło? Zdarzają się wyjątki… ⚠️

Choć modele AI z założenia nie powinny „zapamiętywać” treści, w praktyce może dojść do niezamierzonej reprodukcji:

  • W przypadku zbyt małego zbioru danych, model może nauczyć się na pamięć konkretnych fragmentów.
  • Błędy w algorytmie mogą sprawić, że fragment utworu zostanie utrwalony w modelu.
  • Czasem testy systemu ujawniają fragmenty tekstów z danych treningowych.

⚖️ Przykład realny:
W grudniu 2023 r. „New York Times” pozwał OpenAI i Microsoft, wskazując, że model GPT-4 potrafił odtwarzać fragmenty artykułów publikowanych przez gazetę. W pozwie zawarto konkretne przykłady rzekomych „kopii” treści prasowych wytworzonych przez AI po zadaniu określonego prompta.

Choć takie przypadki są rzadkie, mogą skutkować odpowiedzialnością prawną – zwłaszcza jeśli doszło do trwałego przechowywania fragmentu utworu bez zgody autora.


Kiedy trenowanie AI faktycznie narusza prawo autorskie? ⚖️

Poniżej zestawienie sytuacji, w których może dojść do naruszenia:

SytuacjaRyzyko naruszenia prawa autorskiego
Tymczasowe kopiowanie utworu do pamięci systemu na potrzeby analizy❌ Niskie (często objęte wyjątkiem „data mining”)
Reprodukcja i zapisanie utworu lub jego fragmentu w modelu⚠️ Wysokie
Generowanie nowych treści „w stylu” konkretnego twórcy⚠️ Znikome prawne, ale możliwe kontrowersje etyczne
Wywoływanie konkretnych fragmentów utworu przez prompt✅ Naruszenie prawa, jeśli fragment jest rozpoznawalny i nie objęty dozwolonym użytkiem
Tworzenie datasetu z materiałami bez licencji lub zgody✅ Wysokie ryzyko, szczególnie gdy dochodzi do ich trwałej reprodukcji

Podsumowanie i wskazówki 💡

  1. Uczenie maszynowe to proces techniczny, nie artystyczny – algorytmy analizują dane matematycznie, bez ludzkiego rozumienia treści.
  2. AI nie zapamiętuje oryginałów – ale może je nieświadomie powtórzyć w rzadkich przypadkach.
  3. Styl nie podlega ochronie prawnoautorskiej, o ile nie prowadzi do wiernego kopiowania konkretnych dzieł.
  4. Zagrożenia prawne istnieją głównie wtedy, gdy dochodzi do trwałego kopiowania utworów, nie zaś przy samym treningu.

Podstawa prawna 📚

  • art. 1 ust. 1 – Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
  • art. 2 pkt 2, art. 3–4, art. 7 – Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/790 z dnia 17 kwietnia 2019 r. w sprawie prawa autorskiego i praw pokrewnych na jednolitym rynku cyfrowym
  • art. 6 ust. 4 – Dyrektywa 2001/29/WE

Tematy artykułu 🔖

  • trenowanie AI a prawo autorskie
  • uczenie maszynowe i dane chronione
  • AI a styl artystyczny
  • odpowiedzialność prawna AI
  • data mining dozwolony użytek
Ostatnia aktualizacja: 02.04.2025
Czy ta porada była dla Ciebie pomocna?

Zobacz również: